niedziela, 16 września 2018

NIVEA | olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy i Olejek Awokado


Jesień wcale nie oznacza, że musimy od razu przerzucić się na treściwsze produkty. Ja wciąż będę przywoływać lato dzięki lekkim balsamom.

NIVEA Olejek w balsamie Kwiat Pomarańczy

O kolejnych nowościach, jakie do mnie dotarły od marki Nivea mogliście dowiedzieć się z Instastory. Tam na bieżąco dzielę się z Wami nowinkami z życia. Wracając do temu recenzji - olejek do pielęgnacji ciała nie bywa częstym gościem w moich kosmetykach, co po przetestowaniu owego produktu musi się zmienić. Zazwyczaj balsamy kojarzą się z treściwą, tłustą konsystencją, która wchłania się z różnym tempem. Nie każdy produkt przypada mi do gustu i właśnie przez to, że wchłanianie wlecze się w nieskończoność to produkt później ląduje w zakamarkach i tak leżakuje. Inaczej jest z tym balsamem.

→   Olejek w balsamie? To brzmi lekko! 

Tak jak wspomniałam wyżej - w produktach do ciała ważnym czynnikiem jest dla mnie jego konsystencja oraz wchłanianie, a raczej jego czas. Wielokrotnie w recenzjach wspominałam, że jestem wielką fanką lekkich i żelowych konsystencji i własnie ten prdukt świetnie wpasował się w moje oczekiwania. 

Produkt jakim raczy nas marka Nivea to balsam z zawartością olejku awokadu, które razem tworzą dość ciekawy produkt, który z pewnością przypadnie do gustu nie jednej osobie. Do tego w całość wtopiono jeszcze zapach pomarańczy - dodam, że cytruski to moja ulubiona nuta zapachowa! Balsam zapewnia długie nawilżenie i tu trzeba przyznać, że jest mocno wyczuwalny w przypadku mojej skóry. 

Po krótce wspomnę o właściwościach oleju z awokado.  
"Kwasy tłuszczowe, białka i witaminy obecne w oleju z awokado nawilżają i odżywiają skórę. Przyspieszają też gojenie ran, co potwierdzono w badaniach na szczurach. Olej z awokado pomaga zmniejszyć blizny i rozstępy. Niewielkie badania naukowe wskazują, że może być z powodzeniem stosowany w łuszczycy, ponieważ nawilża i zmniejsza zmiany skórne."    

Produkt otrzymujemy w butelce otwieranej na klik. Przez duży otwór bez problemu dozujemy potrzebną ilość, ale trzeba utwarzać, by przypadkiem nie wylać zbyt dużo! Mnie się niestety udało kilka razy nabrać zbyt dużo balsamu na rękę. Nie ma też problemu jeśli chcemu ten produkt zmyć. Jego konsystencja jest w mojej ocenie idealna, dobrze rozprowadza się po ciele. Jeśli takich przypadków jak opisałam nie będzie zdarzało się za często, to produkt wystarczy nam zdecydowanie na długo. 

Jeśli nie jesteście fankami pomarańczy, to marka posiada w ofercie jeszcze inne rodzaje: Wanilia i Olejek Migdałowy, Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba, Kakao i Olejek Makadamia, a także Róża i Olejek Arganowy.



Miałyście okazję przetestować balsam ?
Co aktualnie stosujecie w pielęgnacji ? 


23 komentarze:

  1. Widziałam go u przyjaciółki, ale zapach mnie rozczarował. Po wielu zachwytach miałam nadzieję na coś lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam zamiar używać tego typu balsamów na zimę, bo na lato wolę jednak lekkie konsystencje albo suche olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kilka mleczek Nivea do ciała i byłam z nich zadowolona. Tego nowego też jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach tego balsamu kojarzy mi sie z jakimś nastoletnim kosmetykiem którego używałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja z kolei lubię właśnie masła do ciała, najlepiej na maśle shea. Choć dobrym balsamem też nie gardzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteś fanką tłuściochów :P Pamiętam jak jedno masło zużywałam chyba z pół roku.. to była dopiero udręka :D

      Usuń
  6. Myślę, że zapach by mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go jeszce ale widziałam w naturze , że tam nivea jest w promocji.
    Czas się z nim zapoznać w sumie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapowiada się ciekawie,będę musiała wypróbować

    OdpowiedzUsuń