wtorek, 25 września 2018

TARGI BEAUTY DAYS 2018 | Krótka relacja i moje wrażenia

Kolejny weekend odchodzi w zapomnienie, kolejne wydarzenia odhaczam na swojej liście. Było miło, fajnie ale były też małe niedociągnięcia. Oto relacja z Beauty Days w Warszawie. 


TARGI BEAUTY DAYS 2018 W WARSZAWIE moja krótka relacja i moje wrażenia



Długo oczekiwany weekend właśnie przeszedł do historii. Zaczęło się od nominacji, po czym nadszedł czas na znalezienie lokum i sposobu podróży. Nadszedł wrzesień, nadszedł oczekiwany piątek. Kilka godzin w pracy, szybko na pociąg, ok 5h podróży razem z Magdą i oto jesteśmy na miejscu. Poza nami w tym samym miejscu zatrzymały się również Dorota i Monika. Miejsce przepiękne i warte polecenia - środek lasu, wszędzie cisza i spokój. No i do tego centrum dowodzenia Zespołu Mazowsze :)  

Warto wspomnieć, że razem z dziewczynami otrzymałyśmy tzw. nominację i tak o to stałyśmy się szczęśliwymi posiadaczkami jakże istotnego miana Beauty Days Blogger. Dodam, że to zacne grono liczyło 400 osób. Prawda, że to brzmi dumnie ? 


Po sobotnim śniadaniu zebrałyśmy się w czwórkę i pognałyśmy na miejsce znane jako Ptak Warsaw Expo, czyli Międzynarodowe Centrum Targowo-Kongresowe. O miejscu nie będę się więcej rozpisywać, powiem tyle - ogrom robi wrażenie! 

Na miejsce trafiłyśmy bez problemu autem. Na szczęście, bo podobno zawiodła komnikacja bezpośrednia z Targami. Następnie odebrałyśmy identyfikatory i mogłyśmy pognać rozejrzeć się po sali. Nie powiem, troszkę się pogubiłyśmy przechadzając się po stoiskach, miałyśmy wręcz wrażenie, że kręcimy się w kółko. Postanowiłyśmy, że zajrzymy najpierw na strefę wyznaczoną dla wybranych 400 blogerek. A tam ku naszemu zaskoczeniu pustki.. 


Sobotnia część Targów minęła pod znakiem warsztatów włosowych u Agnieszki oraz spotkaniem na stoisku u Anwen. To świetne osoby z naprawdę ogromną wiedzą na temat włosów, również i kręconych jak moje ;)  Przed powrotem do hotelu, przeszłyśmy się jeszcze troszkę po stoiskach, spotkałyśmy kilka fantastycznych dziewczyn, które zawsze miło jest widzieć :)  Resztę dnia spędziłyśmy w babskim gronie na pogaduchach. 

Niedzielę postanowiłyśmy przeznaczyć na ponowne przejścia po stoiskach, porobieniu zdjęć i poznaniu asortymentu bliżej. Po przejściu, poznaniu marek  drobnych zakupach, przeszłyśmy do "naszej strefy" Tam w większym gronie pogadałyśmy nieco więcej z innymi blogerkami a także załapałyśmy się na spotkanie z Radkiem Majdanem. Ten zjawił się o czasie, usiadł na różowej kanapie i zaczęło się spotkanie. Po spotkaniu pytania, wspólne zdjęcie i tak chwilę jeszcze pozostałyśmy w Strefie. Niestety, czas nie ubłaganie mijał a my przed sobą jeszcze miałyśmy długą drogę do Trójmiasta. 

Kilka zdjęć ze stoisk zrobionych w niedzielę przybliży Wam to co się działo przez weekend.






Wszystko ładnie pięknie wygląda. Wszystkiego chciało się kupić, pomacać, powąchać.. Tylko ten portfel później biedny.. Tak, ja oczywiście zrobiłam małe zakupy o których poczytacie w kolejnych notkach gdy tylko je przetestuję solidnie! Oczywiście jak to bywa na takich wydarzeniach, przywiozłam też kilka upominków, o których mooże kiedyś wspomnę, zobaczymy. 

Skoro o plusach i tych bardziej pozytywnych stronach minionego weekendu już wspomniałam, to niestety nadeszła chwila by trochę "popłakać i się pożalić". W moim mniemaniu organizacja była trochę nie ogarnięta. Zacznę od transportu, z którego na szczęście nie musiałam korzystać, ale inni uczestnicy już tak. Takie niedociągnięcie spowodowało zapewne, że część osób wybrała inne targi, które również w tym czasie trwały. Sama strefa dla Beauty Days Blogger była nie bardzo przystosowana. Jeśli w jednym momencie miałoby się znaleźć wszystkie 400 osób, to około 360 będzie stało, bo ustawiono tylko kilka kanap. To albo robimy posiadówę albo wydarzenie typowo stojące.. Kolejną kwestią są spore opoźnienia - jedna z gwiazd przybyła sporo po czasie. Następnie warsztaty. Takie warsztaty, że frekwencja w najlepszym wypadku wynosiła aż 7 osób. No brawo! 7 z 400 osób.. Można więc powiedzieć, że prelegentkę miałyśmy na wyłączność :D  

Marudzenia na temat plusów i minusów byłoby z pewnością o wiele wiele więcej, ale nie o to tutaj chodzi. Czym są różnego rodzaju Iventy czy Wydarzenia i Spotkania bez ludzi? To właśnie między innymi możliwość spotkania się z dziewczynami skłoniła mnie do wzięcia udziału w tych targach. Puszczam w niepamięć co było minusem. Mam nadzieję, że Organizatorzy poprawią się na następną edycję i troszkę przyłożą się jednak do organizacji. Ja nie mówię, że nas blogerów ma się traktować jak Królowe życia i wszystko mamy dostać bo tak ;) Po prostu organizacja i utrzymanie porządku mocno kuleje.. 

Weekend 21-23 września odhaczam w kalendarzu. Odwieszam identyfikator na specjalny wieszaczek.. i czekam na kolejne wydarzenia :) 



Jak minął Wam weekend ?
A może byłaś również na Targach ? 
Jak Twoje wrażenia ?


32 komentarze:

  1. Szkoda tylko, że znów się nie spotkałyśmy. Coś nie mamy do tego szczęścia! Ja też się dobrze bawiłam, ale głównie po stoiskach chodziłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znoooowu :( No to może następnym razem się uda :P

      Usuń
  2. Powiem krótko, to był mój pierwysz tak słabo zorganizowany event. Osobiście byłam po prostu zażenowana. Sporo cudownych influencierek i koszmarna organizacja, takie są moje wspomnienia z tego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo czyli nie tylko ja jestem rozczarowana tym weekendem :)

      Usuń
  3. Na targach musiało być rewelacyjnie. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się na nie wybrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same Targi ciekawe, dużo marek znanych i nie znanych :)

      Usuń
  4. Dobrze, że nie byłam, bo bym zbankrutowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście zachowałam zdrowy rozsądek przy zakupach :P

      Usuń
  5. Chciałam jechać, ale akurat w tym czasie wypadło mi coś innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie wróciłabym z potężnym debetem na koncie ;D Zwłaszcza, jeśli poza strefa targową niewiele się działo ;p Jednak dobrze, że zawsze są LUDZIE, to najważniejsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie byłam, jakoś mnie nie ciągnęło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam być, ale z powodu gorączki nie miałam okazji się pojawić. Bardzo słabo, ze organizacja wypadła tak, a nie inaczej. Moze mysleli, ze 400 nie przybedzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie wrażenie.. zaprosili i liczyli, że część oleje sprawę :P

      Usuń
  9. takie targi to prawdziwa gratka dla miłośniczek kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tam być, ale ostatecznie nie udało mi się pojawić i nie żałuję. Miałam przeczucie, że organizacyjnie będzie słabo, bo niby jakieś warsztaty miały być organizowane, a nie było wiadomo, jak się na nie zapisać, maile z ważnymi informacjami były wysyłane na ostatnią chwilę, itp. Miałam wrażenie, że zależy im tylko na reklamie infuencerów, a tak poza tym nie są zbytnio Nami zainteresowani ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokłądnie tak jak piszesz - słaba organizacja. Warsztaty o których nikt nic nie wiedział, a ostatecznie przyszła garstka osób z łapanki lub gdy ktoś rzeczywiście trochę pogrzebał w informacjach. To była świetna reklama ;)

      Usuń
  11. Aż żałuję, że mnie tam nie było... może następnym razem się uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałujesz, że nie było Cię na Targach i nie zostawiłaś wypłaty :P ?

      Usuń
  12. Ja niestety nie miałam okazji być na tych targach.Mam nadzieję,że kiedyś uda mi się wybrać na jakieś fajne wydarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co chwilę pojawiają się nowe wydarzenia, na pewno na jakieś w końcu trafisz :)

      Usuń
  13. Nie byłam na targach i żałuję, ale mam kawałek drogi i nie mogłam pozwolić sobie na dłuższą nieobecność w pracy. Oglądałam jednak relacje na Instagrmie i zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja miałam wyprawę niezłą w ten weekend :) Na następne dasz radę :)

      Usuń
  14. Ja niestety z powodu choroby na targi niestety nie dotarłam, ale niestety słyszałam w większości negatywne opinie o organizacji :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie że miałeś szansę być w takim miejscu

    OdpowiedzUsuń
  16. Ile dużo Marek jest na rynku o których nie wiem! Byłabym w raju tak :)

    OdpowiedzUsuń