poniedziałek, 24 lipca 2017

L'OREAL ELSEVE | Total repair extreme, błyskawiczna terapia


Szybka regeneracja włosów zniszczonych ? Brzmi nie wiarygodnie ? A jednak! Niedawno miałam okazję sprawdzić ich skuteczność a dziś Ci je polecam. Zapraszam na krótką recenzję terapii w tubce.

extreme tubka

poniedziałek, 17 lipca 2017

VICTORIA VYNN | pure creamy hybid + gel polish


Szał na manicure hyrbydowy trwa. Na rynku pojawiają się coraz to nowsze firmy, które prześcigają się baaardzo bogatym asortymentem. Lakiery, bazy, top, i różnego rodzaju dodatki stanowią podstawę do zabawy z paznokciami.  A znacie markę Victoria Vynn?


środa, 5 lipca 2017

novaclear ATOPIS | duet dla suchej skóry - face&body wash, ultra body moisturizer


Atopowa skóra jest bardzo wymagająca. Na ratunek przychodzi dziś novaclear wraz ze swoimi produktami z serii ATOPIS, które pomogą Ci uporać się z męczącym problemem. Sprawdź co o nich sądzę.


piątek, 30 czerwca 2017

VIANEK | odżywczy balsam do ciała dla każdego rodzaju skóry.


Z pewnością znacie naszą rodzimą markę Sylveco i jej równie znaną siostrzaną markę - VIANEK. To właśnie dziś mam dla Was notkę o  odżywczym balsamie do ciała dla każdego typu skóry. Jednym słowem - ciąg dalszy wielbienia serii pomarańczowej :)

vianek balsam odżywczy

VIANEK odżywczy balsam do ciała


Aromatyczny balsam do ciała z ekstraktami miodunki, lnu i nagietka do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Odżywia, zmiękcza i uelastycznia. Dzięki zawartości olejów rokitnikowego i z pestek moreli długotrwale nawilża i wzmacnia naskórek, sprawiając, że staje się on bardziej sprężysty. Balsam wzbogacony został miodem - składnikiem, który znany jest ze swoich właściwości regenerujących.



Odżywczy balsam jest jednym z 18 produktów, które znajdziecie w pomarańczowej linii, która cechuje serię odżywczą. Przeznaczony jest do każdego typu skóry, która potrzebuje silnego odżywienia. Dzięki zawartości wielu cennych składników nasza skóra staje się miękka i bardzo dobrze nawilżona. 

Jest to już 3 produkt tej marki i koleny raz jestem mile oczarowana. Wcześniej testowałam odżywczo-wygładzający peeling i mleczko do demakijażu.  Wszystkie spisały się świetnie, ciekawe co trafi do mnie jako czwarte ;) 


seria pomarańczowa

Od dawna zmagam się z suchymi partiami skóry a ten produkt całkiem nieźle sobie z nimi radzi. Jego konsystencja jest średnio gęsta i po rozprowadzeniu na ciele szybko się wchłania. A co najważniejsze - nie pozostawia plam na ubraniu! I do tego piękny, morelowy zapach, który polubiłam od samego początku. Dzięki swojej średnio gęstej konsystencji jest niesamowicie wydajny. Mam go od przeszło dwóch miesięcy a końca nie widać!

Podczas użytkowania nie zauważyłam pogorszenia stanu skóry ani też nowych problemow skórnych. Wzamian uzyskałam zdrową skórę uwolnioną od podrażnionych i suchych krostek. Jak dla mnie efekt wow!

Jeśli cenicie naturalne kosmetyki a do tego z naszego polskiego rynku - seria Vianek jest konieczną pozycją do sprawdzenia. Myślę, że osoby, które nie zmagają się z jakimś problemem skórnym również będą zadowolone.


miodunki lnu i nagietka

Producent zaleca stosowanie preparatu po kąpieli, gdyż nagrzana skóra jest bardziej podatna na wchłanianie kosmetyku a co za tym idzie, lepsze przyswajanie składników odżywczych. Ja smaruję również rano. Lubię czuć na skórze efekt nawilżenia, a balsam daje mi w oczekiwany efekt :)

Co najważniejsze - ze względu na naturalne składniki zawarte w produktach, ich termin przydatności to 18 miesięcy, ale tuż po otwarciu należy je zużyć w ciągu 3!

Średnia cena balsamu to 17 zł, a znajdziecie go w aptekach jak i drogeriach takich jak np Natura.

inci balsam


I jak oceniacie balsam ?
Sprawdził się też u kogoś z Was ?

poniedziałek, 26 czerwca 2017

NIVEA hairmilk | mleczna pielęgnacja włosów - trio kosmetyków do włosów normalnych


Słyszeliście na pewno, że mleko jest dobre nie tylko na zdrowe kości ale też i świetnie wpływa na skórę i włosy? Nivea wydała niedawno nową serię wzmacniającą nasze włosy. A dziś mam dla Was recenzje całej trójki kosmetyków przeznaczonej dla włosów o normalnej strukturze. Zapraszam.


Nivea hairmilk, mleczna pielęgnacja włosów. 


Nivea zaskakuje, to przyznacie. Niedawno wypuściła na rynek trio mlecznych produktów do pielęgnacji włosów włosów suchych i zniszczonych w trzech różnych wariantach: cienkich, normalnych i grubych. Mnie w udziale przyszło testować te dla włosów normalnych.

Kolejną serią zainspirowano się dawnymi rytuałami piękna, które stosowała Kleopatra. Z pewnością słyszeliście o dobroczynnych właściwościach mleka? Ona wykorzystała je bardzo dobrze. Nie bez powodu mówi się, że zachwyca się pięknym ciałem i nieskazitelną skórą niczym Kleopatra.

Co więc sprawia, że to właśnie proteiny mleka są głównym składnikiem tej serii? Przeczytać o nim możemy, że jest ono bogate w proteiny, witaminy, wapń i wiele innych, drogocennych pierwiastków, co czyni je wartościowym, naturalnym źródłem piękna. Dobrze wpływa to na włosy i skórę wspierając regenerację i odbudowę. Celem całej serii jest odbudowa zniszczeń i przywrócenie struktury włosa do swojej kondycji.



Nivea hairmilk, mleczny szampon 


Szampon przeznaczony jest do pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych, czyli idealnie trafiony w mój problem. Naturalnie suche i do tego katowane prostownicą, to z pewnością świetny kandydat do testów dla tej serii. Szampon zamknięto w wygodnej butelce opojemności 250 ml. Jego konsystencja jest nie za gęsta i nie za lejąca - taka akurat. Sam szampon jest koloru mlecznego.

Na włosy o długości do łopatek potrzeba dawki o wielkości orzecha włoskiego. Dobrze rozprowadza się po włosach, szybko się pieni i równie szybko się spłukuje pozostawiając włosy miękkie i śliskie. Osobiście bardzo nie lubię gdy włosy po spłukaniu są szorstkie bo wiem wtedy, że będę się meczyć z puchem, czego po użyciu tego szamponu nie zauważyłam ani razu. I za to bardzo sobie go chwalę.

Skład INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Hydrolyzed Milk Protein, Panthenol, Polyquaternium-10, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Benzoate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Styrene/Acrylates Copolymer, Limonene, Linalool, Geraniol, Benzyl Alcohol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone


Nicea hairmilk, ekspresowa odżywka regenerująca w sprayu.


Pięknie pachnie mlekiem! Atomizer ma bardzo szeroki kąt pryskania i szczerze mówiąc, produktu nie skąpi. Mam tu na myśli to, że już jedno psiknięcie jest wystarczająca dawką na połowę długości moich włosów. Jeśi chcę odżywić końcówki to psikam łącznie tylko dwa razy.

Ogólnie oceniając - nie jestem przekonana co do tej odżywki. Nie jest to zachwyt ani też nie spisuję go na straty. Po prostu na moje włosy nie daje oczekiwanego efektu.

Skład INCI: Aqua, Cyclomethicone, C15-19 Alkane, Glycerin, Ceteareth-20, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Panthenol, Behentrimonium Chloride, Polyquaternium-16, Dimethicone, Dimethiconol, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Cetrimonium Chloride, Sodium Chloride, Dipropylene Glycol, Citric Acid, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Limonene, Citronellol, Benzyl Alcohol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Citral


Nivea hairmilk, mleczna odżywka.


Z całej trójki jest to najlepszy produkt. Używany z szamponem z całkiem innej serii daje świetny efekt, gdy włosy wyprostuję. Jako kolejny produkt po szamponie z tej samej serii już nie daje takiego efektu wow. Jednak jakkolwiek bym go nie łączyła to włosy pozostają bardzo miękkie. Tak samo jak i szampon - odżywka jest koloru mlecznego. Jej konsystencja jest srednio zbita. Tutaj również wystarczy mi wielkość orzecha na nałożenie na moje włosy.


Skład INCI: Aqua, Cetyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Lanolin Alcohol (Eucerit®), Hydrolyzed Milk Protein, Panthenol, Silicone Quaternium-18, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Trideceth-6, Sodium Chloride, Trideceth-12, C12-15 Pareth-3, Cocamidopropyl Betaine, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Limonene, Linalool, Geraniol, Benzyl Alcohol, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone


Podsumowując:
Całą trójcę testowałam w różnych kombinacjach. A to szampon Nivea + inna odżywka, a to inny szampon + odżywka. Odżywki w sprayu używałam zazwyczaj tylko na końcówki, ale zdażało się tez psiknąć na resztę włosów. Ogólnie - całość nie spełniła moich oczekiwań.

Jak podkreślam - mam włosy naturalnie kręcone co jest jednoznaczne z tym, że są bardzo, bardzo suche. Od wielu lat katuję je prostownicą, więc moje recenzje opisywane są pod dwoma względami. Wracając do tematu, oczekiwałam czegoś lepszego, czegoś wow. Miałam cichą nadzieję, że skoro jest to seria nastawiona na odżywienie i nawilżenie to skręt włosów się poprawi i czasem będę mogła wyjść z pokręconą czuprynką, a tymczasem? puch! Natomiast po wyprostowaniu cud malina. Włosy są na prawdę miękkie i widocznie dłużej zachowana jest ich świeżość.

Ciężko jest wydać jednoznaczy werdykt :P Z jednej strony włosy są spuszone jeszcze bardziej ale po wyprostowaniu niewiele brakuje im do ideału. Tak więc ostateczną ocenę pozostawiam Wam moje czytelniczki :)