sobota, 7 października 2017

# curly hair # etja

ETJA - naturalny olej bio - olej lniany


Przede mną dłuuuga droga by skręt moich włosów powrócić do tego sprzed lat. Pomóc mi w tym mają produkty przeznaczone do konkretnego rodaju włosów. Jednym z takich pomocników jest olej lniany.


 ETJA naturalny olej bio - olej lniany.



Natura obdarzyła mnie kręconymi włosami. Tak wiem, jedni zazdroszczą, inni płaczą. Ci co posiadają kręciłki to je prostują a Ci co prostują zrobią wszystko by je podkręcić. Niestety nikomu nie dogodzisz.

Ja przyznam, że swoje kręcioły przez dobre 10 lat katowałam prostownicą i czułam się z tym wspaniale. Do czasu aż w lipcu nie poznałam pewnej osoby. Ten widok uświadomił mi, że czas powrócić do swojej natury. Teraz testuję produkty, które pomoga przywrócić skręt, mimo, iż wiem, że czeka mnie dłuuuga droga by to osiągnąć.

Jednym z takich produktów są oleje. Na rynku jest ich mnóstwo - ja sięgnełam po olej lniany, tak bardzo polecany na grupie przeznaczonej dla posiadaczek fal i kręciołków, na którą zapraszam serdecznie!


Olejowanie jest jednym z rytuałów w pielęgnacji kręconych włosów, których ja się boję. Wiem, że przyjdzie ten dzień gdy się do tego przekonam i oczywiście ukaże się tu taki post :)

Postanowiłam więc, że zacznę od nieco lżejszej wersji niż sam olej. Mianowicie - do butelki z wodą dolałam kilka kropel olejku i taką mieszanką psikam czuprynkę przed wyjściem do pracy. Efekt ? z każdym dniem coraz lepiej. Taka wersja odpowiada mi całkowicie jako stylizator. Włosy skręcają się, z każdym myciem zauważam delikatną poprawę.

Co do samego produktu - jak sama nazwa wskazuje - jest to olej, więc i jego konsystencja jest tłusta i oleista. Jednak dobrze rozprowadza się po włosach. Na skórze równie dobrze sprawdza się jako zamiennik balsamów, gdyż szybko się wchłania. Zapach - tu niestety są zwolennicy jak i przeciwnicy, do których ja się zaliczam. Ale! Uwieżcie mi na słowo, że szybko można się do niego przyzwyczaić i już nie przeszkadza jak na początku. Jest dość wydajny jak na olej. Spójrzcie również na skład - jest tu tylko jeden składnik i  żadnych ulepszaczy. Prawda, że brzmi dobrze? :) Dzięki wygodnemu atomizerowi, już jedno naciśnięcie dozuje wystarczającą ilość oleju.


Olejek ETJA występuje w bardzo wielu wersjach. Zwolennicy naturalnych produktów znajdą z pewnością swoją idealną wersję olejku. Produkty marki Etja znajdziecie m.in. w drogerii Cuda.pl 




Znacie olejki tej marki ?
Macie jakiś swój ulubiony? Pochwalcie się który! 



12 komentarzy:

  1. moje włosy go bardzo lubią :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam kręciołki i też boję się olejowania i jak dotąd nie próbowałam! Chociaż po Twoim wpisie nieco mięknę^^ Wpisałam olejek na potencjalną wish listę ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem już po dwóch olejowaniach i powiem szczerze, że żałuję, że tak zwlekałam :)

      Usuń
  3. Olej lniany to jeden z nielicznych olei, których nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj, a to właśnie mój pierwszy wybór i jak widać strzał w 10tkę! :)

      Usuń
  4. Ja mam ich olej z pestek malin i go uwielbiam. Poużywam jeszcze trochę i naskrobię porządny wpis na blogu, ale póki co jestem w nim zakochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ciekawe jakby zareagowały moje loczki na niego :)

      Usuń
  5. Lniany jest teraz bardzo dostępny, nawet w sklepach spożywczych. Dobrze wiedzieć, że pomaga na skręt loków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam nawet w Biedronce, ale to raczej nie będzie ta sama jakość :)

      Usuń
  6. Moje włosy ostatnio lubię maski olejowe, byle nie za często :P

    OdpowiedzUsuń